Dlaczego w mieszkaniu robi się duszno mimo otwierania okien? Problemem może być nie samo wietrzenie

Udostępnij ten artykuł

Otwierasz okno kilka razy dziennie, a mimo to po godzinie w mieszkaniu znowu robi się ciężko, sennie i „bez powietrza”? To wcale nie musi oznaczać, że wietrzysz za rzadko. Często problem leży w tym, że świeże powietrze wpada tylko na chwilę, ale później nie ma stałej wymiany albo wilgoć i zanieczyszczenia szybko ponownie się kumulują.

Najpierw trzeba rozróżnić dwie rzeczy: krótkie przewietrzenie pomieszczenia oraz prawidłowo działającą wentylację. Otworzenie okna może szybko poprawić sytuację, ale nie zastąpi systemu, który przez cały czas doprowadza świeże powietrze i usuwa zużyte.

Duszne powietrze nie zawsze oznacza brak tlenu

Kiedy mówimy, że w pokoju jest „duszno”, zwykle nie potrafimy wskazać jednego parametru.

Może chodzić o wzrost stężenia dwutlenku węgla powstającego podczas oddychania, wysoką wilgotność, zbyt wysoką temperaturę, zapachy, kurz albo mieszaninę kilku tych czynników.

W słabo wentylowanych pomieszczeniach gromadzą się zanieczyszczenia powietrza oraz wilgoć powstająca między innymi podczas oddychania, gotowania, kąpieli czy suszenia prania. Długotrwałe przebywanie w źle wentylowanym wnętrzu może wiązać się z sennością, rozkojarzeniem czy bólami głowy.

Dlatego samo stwierdzenie „trzeba częściej otwierać okno” bywa zbyt proste.

Pięć minut otwartego okna nie naprawi niedziałającej wentylacji

Wyobraźmy sobie sypialnię, w której wieczorem przebywają dwie osoby.

Przed snem okno zostaje szeroko otwarte. Powietrze szybko się wymienia, pokój staje się wyraźnie świeższy.

Następnie okno zostaje szczelnie zamknięte na osiem godzin.

Jeżeli mieszkanie ma słaby nawiew świeżego powietrza, a wentylacja grawitacyjna nie działa prawidłowo, warunki ponownie będą się stopniowo pogarszać.

To właśnie dlatego ktoś może uczciwie powiedzieć: „przecież codziennie wietrzę”, a mimo to rano mieć wrażenie bardzo ciężkiego powietrza.

Wentylacja ma działać nie tylko podczas kilku minut z otwartym oknem.

Szczelne nowe okna mogą zmienić działanie całego mieszkania

Stare okna często były po prostu nieszczelne.

Choć oznaczało to straty ciepła i przeciągi, przez szczeliny do wnętrza stale dostawało się trochę powietrza.

Po wymianie stolarki na nowoczesną sytuacja może diametralnie się zmienić.

Okna stają się szczelne, ale wentylacja grawitacyjna nadal potrzebuje dopływu powietrza, żeby działać prawidłowo. Polskie warunki techniczne przewidują w takich systemach zapewnienie dopływu powietrza zewnętrznego przez odpowiednie urządzenia nawiewne umieszczone m.in. w oknach, drzwiach balkonowych albo przegrodach zewnętrznych.

To jeden z powodów, dla których problem z dusznym mieszkaniem może pojawić się właśnie po wymianie okien.

Nawiewnik nie jest dziurą, którą trzeba zamknąć na zimę

W mieszkaniu z wentylacją grawitacyjną świeże powietrze musi mieć którędy napłynąć.

Służą do tego między innymi nawiewniki okienne i ścienne. W zależności od konstrukcji mogą być regulowane ręcznie albo automatycznie na podstawie warunków takich jak wilgotność czy różnica ciśnień.

Problem zaczyna się wtedy, gdy użytkownik zimą całkowicie je zamyka, bo czuje chłodne powietrze.

Można wtedy ograniczyć nie tylko straty ciepła, ale również dopływ powietrza niezbędny do prawidłowej pracy wentylacji.

Efektem bywa większa wilgotność, zaparowane szyby i pogarszająca się jakość powietrza.

Jeżeli przez nawiewnik wieje wyjątkowo mocno albo powoduje wyraźny dyskomfort, nie należy automatycznie go zaklejać. Lepiej sprawdzić regulację i działanie całego systemu.

Kratka wentylacyjna musi mieć co usuwać

W kuchni czy łazience znajduje się kratka wentylacyjna, więc teoretycznie wszystko powinno działać.

Tyle że sama obecność kratki nie gwarantuje właściwej wymiany powietrza.

Wentylacja grawitacyjna opiera się na przepływie: powietrze musi dostać się do mieszkania, przemieścić przez pomieszczenia, a następnie zostać usunięte kanałami wentylacyjnymi.

Jeżeli dopływ świeżego powietrza jest niemal całkowicie odcięty, wywiew może działać słabo.

Znaczenie mają również drożność kanałów, warunki atmosferyczne, wysokość komina i inne elementy instalacji.

Dlatego zatkana kratka i brak nawiewu są dwoma różnymi problemami, które mogą dawać podobny efekt.

Jak sprawdzić, czy wentylacja działa źle?

Nie warto samodzielnie rozbierać przewodów ani ingerować w instalację.

Można natomiast zwrócić uwagę na kilka sygnałów.

Do podejrzanych należą:

  • regularne zaparowywanie szyb,
  • wilgoć zbierająca się w narożnikach,
  • rozwój pleśni,
  • długo utrzymująca się para po kąpieli,
  • zapachy pozostające w mieszkaniu przez wiele godzin,
  • gwałtowne pogorszenie jakości powietrza po zamknięciu okien.

Jeżeli problem jest trwały, zarządca budynku, kominiarz lub specjalista od wentylacji powinien sprawdzić działanie instalacji.

Szczególnej uwagi wymagają mieszkania z urządzeniami spalającymi gaz lub inne paliwo.

Przy urządzeniach gazowych duszność nie powinna być traktowana wyłącznie jako kwestia komfortu

Jeżeli w mieszkaniu działa piecyk gazowy, kocioł, kominek albo inne urządzenie spalające paliwo, właściwa wentylacja ma również znaczenie dla bezpieczeństwa.

Państwowa Straż Pożarna wskazuje, że niesprawne przewody kominowe oraz niedostateczny dopływ świeżego powietrza mogą prowadzić do nieprawidłowego odprowadzania spalin i zwiększać ryzyko pojawienia się tlenku węgla. Nowe, bardzo szczelne okna bez zapewnienia właściwego nawiewu mogą pogorszyć te warunki.

Tlenku węgla nie da się rozpoznać po zapachu ani po wrażeniu „duszności”.

Jeżeli istnieje ryzyko jego powstawania, właściwym rozwiązaniem jest sprawna instalacja, odpowiednie przeglądy oraz czujnik CO. Samo częstsze otwieranie okna nie powinno zastępować usunięcia problemu technicznego.

Wilgotność może sprawiać, że mieszkanie wydaje się bardziej duszne

W czteroosobowym gospodarstwie domowym para wodna powstaje praktycznie przez cały dzień.

Gotowanie.

Kąpiel.

Suszenie prania.

Mycie podłóg.

Oddychanie.

Jeżeli wilgoć nie jest skutecznie usuwana, powietrze może być odbierane jako cięższe, a dodatkowo rośnie ryzyko kondensacji na zimnych powierzchniach. Właśnie dlatego sprawna wentylacja powinna stale usuwać nadmiar pary wodnej.

Samo otwarcie okna po kąpieli może pomóc, ale jeśli wilgoć powstaje przez cały dzień, kluczowe znaczenie ma ciągła wymiana powietrza.

Suszenie prania w mieszkaniu może mieć większe znaczenie, niż się wydaje

Mokre ubrania nie wysychają dlatego, że woda znika.

Woda przechodzi do powietrza.

Jeżeli duże pranie schnie w niewielkim pokoju przy zamkniętych oknach i słabej wentylacji, wilgoć trafia do wnętrza mieszkania.

W dobrze wentylowanym pomieszczeniu zostanie stopniowo usunięta.

W źle wentylowanym może pozostawać znacznie dłużej.

Dlatego osoby, które regularnie suszą ubrania w domu, powinny szczególnie kontrolować wilgotność i zadbać o wymianę powietrza.

Higrometr odpowie na jedno pytanie, ale nie na wszystkie

Jeżeli podejrzewasz problem z wilgotnością, prosty termohigrometr może być bardziej użyteczny niż ocenianie warunków „na wyczucie”.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Do podstawowej kontroli temperatury i wilgotności może wystarczyć Beurer HM 16. Tego rodzaju urządzenie ma sens, jeśli szyby często parują, w mieszkaniu suszy się pranie albo chcemy sprawdzić, jak warunki zmieniają się przed i po wietrzeniu.

Higrometr nie mierzy jednak stężenia dwutlenku węgla.

Można więc mieć prawidłową wilgotność, a mimo to po kilku godzinach przebywania kilku osób w zamkniętym pokoju odczuwać pogorszenie jakości powietrza.

Miernik CO₂ może pokazać, jak szybko pokój ponownie robi się „ciężki”

Dwutlenek węgla jest naturalnym składnikiem wydychanego powietrza. W pomieszczeniach, w których przebywają ludzie, jego stężenie rośnie, jeśli wentylacja nie zapewnia odpowiedniej wymiany.

Miernik CO₂ nie jest obowiązkowym wyposażeniem mieszkania.

Może być jednak przydatnym narzędziem diagnostycznym, jeśli chcemy zobaczyć, jak szybko zmieniają się warunki w sypialni, salonie albo domowym biurze.

Przykładowo można sprawdzić poziom przed otwarciem okna, po kilku minutach intensywnego wietrzenia i ponownie po godzinie lub dwóch.

Jeżeli wartość szybko rośnie po zamknięciu okna, problemem może być niewystarczająca stała wymiana powietrza.

Przy wyborze urządzenia trzeba uważać na bardzo tanie produkty opisane jako „mierniki jakości powietrza”. Nie każdy mierzy CO₂ bezpośrednio odpowiednim sensorem.

Lepiej wybierać urządzenia, których producent jasno opisuje zastosowaną metodę pomiaru.

Uchylenie okna przez pół dnia nie zawsze jest najlepszym sposobem wietrzenia

Zimą wiele osób pozostawia okno lekko uchylone przez długi czas.

Taki sposób rzeczywiście doprowadza powietrze, ale jednocześnie może intensywnie wychładzać okolice okna, ściany i pomieszczenie.

Przy okresowym przewietrzaniu często skuteczniejsze jest krótkie, intensywne otwarcie okna, szczególnie gdy można stworzyć przepływ między dwiema stronami mieszkania.

Powietrze wymienia się wtedy szybciej, bez wielogodzinnego wychładzania całego wnętrza.

Nie oznacza to jednak, że intensywne wietrzenie zastępuje nawiewniki lub właściwie działającą wentylację.

Te dwa mechanizmy pełnią różne funkcje.

Przeciąg może zrobić więcej w kilka minut niż jedno uchylone okno

Jeśli układ mieszkania na to pozwala, otwarcie okien po dwóch stronach może wytworzyć szybki przepływ.

To szczególnie użyteczne po gotowaniu, spotkaniu większej liczby osób albo rano po nocy.

Nie trzeba pozostawiać wszystkich okien szeroko otwartych przez bardzo długi czas.

Po przewietrzeniu system wentylacyjny powinien jednak przejąć dalszą pracę.

Jeżeli godzinę później znów robi się bardzo duszno, częstsze przeciągi mogą łagodzić objaw, ale warto sprawdzić przyczynę.

Zamknięte drzwi też mogą ograniczać przepływ

Powietrze musi przemieścić się od pomieszczeń, do których napływa, do miejsc z kanałami wywiewnymi.

Najczęściej powietrze dostaje się do pokoi i salonu, a jest usuwane między innymi przez kuchnię i łazienkę.

Jeżeli przepływ między pomieszczeniami jest mocno ograniczony, cały system może działać gorzej.

Z tego powodu drzwi wewnętrzne, szczególnie do pomieszczeń z wentylacją wywiewną, wymagają odpowiednich rozwiązań umożliwiających przepływ powietrza.

Nie chodzi o to, żeby wszystkie drzwi w mieszkaniu przez cały czas pozostawały otwarte.

Trzeba natomiast upewnić się, że projektowany przepływ nie został całkowicie zablokowany.

Okap kuchenny również może zmieniać warunki w mieszkaniu

Podczas gotowania powstaje nie tylko zapach, ale także para wodna i inne zanieczyszczenia.

Sprawny okap może pomóc je usuwać, ale jego działanie zależy od rodzaju instalacji.

Okap pracujący jako wyciąg odprowadzający powietrze wymaga zapewnienia odpowiedniego dopływu powietrza do mieszkania.

Nie powinno się też samodzielnie podłączać urządzeń mechanicznych do przypadkowego kanału wentylacyjnego bez sprawdzenia, czy takie rozwiązanie jest dopuszczalne.

W budynkach wielorodzinnych niewłaściwe przeróbki mogą wpływać nie tylko na jedno mieszkanie.

Oczyszczacz powietrza nie zastępuje wietrzenia

To bardzo częste nieporozumienie.

Oczyszczacz może usuwać z powietrza część pyłów, alergenów i innych zanieczyszczeń zależnie od zastosowanych filtrów.

Nie usuwa jednak typowo nagromadzonego dwutlenku węgla tak jak wymiana powietrza zewnętrznego.

Można więc siedzieć przy bardzo dobrym oczyszczaczu, a po kilku godzinach nadal mieć w pokoju wysokie stężenie CO₂.

Urządzenie może być przydatnym elementem dbania o jakość powietrza, ale rozwiązuje inny problem niż wentylacja.

Osuszacz także nie jest lekarstwem na każdą duszność

Podobnie wygląda sytuacja z osuszaczem.

Jeżeli wilgotność jest rzeczywiście nadmierna, urządzenie może pomóc ją obniżyć.

Nie zapewnia jednak automatycznie dopływu świeżego powietrza.

Można więc obniżyć wilgotność i nadal mieć problem ze słabą wymianą powietrza.

Dlatego kupowanie osuszacza tylko dlatego, że „w mieszkaniu jest ciężko”, bez wcześniejszego sprawdzenia wilgotności, jest słabym punktem wyjścia.

Najpierw pomiar, potem decyzja.

Dlaczego po remoncie mieszkanie nagle może stać się bardziej duszne?

Remont zmienia czasem więcej niż wygląd wnętrza.

Nowe szczelne okna, uszczelnienie drzwi, zabudowanie kratek albo zmiana drzwi wewnętrznych mogą wpływać na przepływ powietrza.

Do tego świeże tynki, gładzie czy inne mokre prace wprowadzają do wnętrza dodatkową wilgoć.

Jeżeli problem pojawił się dokładnie po remoncie, warto przeanalizować, co zmieniono w sposobie dopływu i odpływu powietrza.

Szczególnie podejrzane jest całkowite uszczelnienie mieszkania bez zapewnienia odpowiedniego nawiewu.

Rośliny doniczkowe nie rozwiążą problemu wentylacji

Rośliny mogą poprawiać odbiór wnętrza i są przyjemnym elementem mieszkania.

Nie należy jednak traktować kilku doniczek jako zamiennika wymiany powietrza.

Jeżeli w pokoju przebywają ludzie, powstający dwutlenek węgla i wilgoć wymagają skutecznego usuwania.

Niezależnie od liczby roślin nadal potrzebny jest działający system wentylacji.

Podobnie działają świece zapachowe i odświeżacze.

Mogą zmienić zapach powietrza, ale nie sprawiają, że staje się ono świeższe pod względem wentylacyjnym.

Prosty test mieszkania można zrobić w jeden dzień

Rano po nocy sprawdź, czy szyby są zaparowane.

Jeżeli masz higrometr lub miernik CO₂, zapisz wyniki.

Następnie przewietrz mieszkanie intensywnie przez kilka minut i ponownie sprawdź parametry.

Później zamknij okna i obserwuj, jak szybko pogarsza się komfort lub wskazania urządzeń.

Sprawdź, czy nawiewniki są otwarte.

Zobacz, czy kratki wentylacyjne nie zostały zasłonięte meblami, filtrami, ozdobami albo zabrudzeniami.

Zwróć uwagę na miejsca, w których powstaje dużo wilgoci: łazienkę, kuchnię i pomieszczenie, w którym schnie pranie.

Taki test nie zastąpi profesjonalnej kontroli wentylacji, ale pozwala odróżnić pojedynczy „ciężki wieczór” od problemu występującego codziennie.

Kiedy wezwać specjalistę zamiast częściej otwierać okno?

Jeżeli mimo regularnego wietrzenia szyby stale są mokre, pojawia się pleśń, wilgoć utrzymuje się długo albo wentylacja wyraźnie nie usuwa powietrza, problem warto zgłosić zarządcy budynku lub specjaliście.

W mieszkaniu z urządzeniami spalającymi paliwo próby samodzielnego „poprawiania ciągu” są szczególnie złym pomysłem.

Przewody wentylacyjne i kominowe wymagają odpowiednich kontroli. Straż pożarna podkreśla znaczenie regularnego sprawdzania instalacji i zapewnienia swobodnego dopływu świeżego powietrza.

Jeżeli natomiast duszność jest odczuwana przez konkretną osobę mimo normalnych warunków w pomieszczeniu albo towarzyszą jej rzeczywiste trudności z oddychaniem, ból w klatce piersiowej, omdlenie czy inne niepokojące objawy, nie należy traktować tego wyłącznie jako problemu wentylacji mieszkania.

Co zrobić, jeśli mieszkanie robi się duszne godzinę po wietrzeniu?

Najpierw nie kupuj kolejnego urządzenia.

Sprawdź, czy działa stały nawiew.

Następnie skontroluj wilgotność.

Zobacz, czy problem jest większy w sypialni, łazience czy całym mieszkaniu.

Przypomnij sobie, czy zaczął się po wymianie okien, remoncie albo zmianie sposobu użytkowania mieszkania.

Jeżeli możesz, wykonaj prosty pomiar CO₂ w pomieszczeniu, w którym przebywa kilka osób.

Jeśli świeże powietrze pojawia się tylko wtedy, gdy okna są otwarte, a po ich zamknięciu sytuacja szybko wraca do poprzedniego stanu, warto przyjrzeć się wentylacji, a nie zwiększać częstotliwość przypadkowego wietrzenia.

Najważniejsze jest rozróżnienie dwóch czynności: okno pozwala okresowo przewietrzyć mieszkanie, ale sprawna wentylacja ma wymieniać powietrze również wtedy, gdy okno jest zamknięte. Jeżeli ten drugi mechanizm nie działa, nawet bardzo sumienne otwieranie okien może dawać tylko krótkotrwałą poprawę.


Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz